Z Arkiem i Adamem. Na początek podjechaliśmy na Chochorowice, zjechaliśmy do Brzeznej i przez Litacz na Wysokie, Przyszową i do Sącza. Cały czas wiał mocny północny wiatr. Widok z Litacza.
Ładna pogoda i duża grupa. Trasa na Łabową, Kotów, Piorunkę, Czyrną, Mochnaczkę, Krzyżówke i powrót do Sącza. Jak dla mnie ciężka interwałowa trasa, do tego mocny wiatr od Sącza.
Trening po płaskim w czwórkę. Miało być spokojnie było średnio mocno z szybkimi podjazdami pagórków. Dobry wiatr i dobry skład ;) Nie wiem dlaczego wyszedł kokpit, robiłem zdjęcie do przodu ;).Bywa.
Z Arkiem pod Perłę na Moszczenicę i przez Podegrodzie do Sącza. Mocny wiatr od strony Piwnicznej i mocne podjazdy. Kapliczka na górze - Moszczenica Znak reaktywacja
Razem z Arkiem przez Moszczenicę, Skrudzinę, Jazowsko, Szczereż, Czarny Potok i pętle do Sącza. Dobry trening z mocnymi podjazdami. Znak nie przeżył pierwszych dni wiosny.
Chcieliśmy z Arkiem jechać do Łącka przez Moszczenicę i Skrudzinę, ale w Starym Sączu spotkaliśmy większą grupę i razem z nimi pojechaliśmy główną drogą do Zabrzeży, tam nawrót i już w dwójkę z wiatrem do Sącza.
Trenuje kolarstwo od 2005 roku. Pierwsze cztery lata na góralu, teraz zdecydowanie szosa lubię góry, ale lepiej jeżdżę po płaskim i pagórkowatym terenie.